Maciek - Kielce

Mam na imię Maciek. mam 28 lat, pochodzę z Kielc z rodziny katolickiej, jakich wiele w Polsce, czyli tradycyjnej - średnio, że tak powiem stosującej się do przykazań i praw Bożych. Od dziecka wierzyłem w Boga, ale jakoś niespecjalnie byłem blisko Niego. Jak wielu moich rówieśników do kościoła chodziłem raz na jakiś czas.

Chciałbym wam opowiedzieć moją historię, jaka przydarzyła mi się w związku z Biblią – „Gedeonitką”.

Na przełomie kwietnia i maja 2006 r. przebywałem w szpitaliku dziecięcym w Kielcach związku z chorobą mojego małego synka. Byłem akurat na korytarzu i wtedy zauważyłem stolik, na którym wyłożone były jakieś książki. Podszedłem bliżej i zobaczyłem, że są to Biblie. Nie myśląc długo wziąłem sobie jedną. Sądziłem, że Biblie te są wyłożone do dyspozycji tylko i wyłącznie pacjentów oraz personelu i że znajdują się na wyposażeniu szpitala. Więc kiedy nikt nie widział ukradłem jedną sztukę. Potem dopiero dowiedziałem się, że "ukradłem" Biblię, która była za darmo. Następnie, prawdę mówiąc przeczytałem tylko parę wersetów i położyłem ją gdzieś w domu. Jednakże zawsze, gdy wyjeżdżałem zabierałem ją ze sobą. Czasami sporadycznie ją czytałem, ale mało z tego rozumiałem.

Po jakimś czasie (2010 r.) przebywałem w Anglii gdzie spotkałem kolegę – Andrzeja, który od pół roku czytał już Biblię, którą dostał w prezencie. On dopiero powoli zaczął mi pokazywać, co mam czytać i jak i zaczął mi tłumaczyć tę księgę. Po rozmowach z Andrzejem zacząłem bardziej wnikliwie i z większym zrozumieniem czytać Biblię. Wtedy także poczułem głód Słowa Bożego, które powoli zaczęło we mnie pracować. Słuchaliśmy także kazań z Internetu. W efekcie tego wszystkiego oddałem swoje życie Jezusowi. Po pewnym czasie wróciłem do Polski na wesele przyjaciela (w mieście Chełm). Po weselu poszliśmy na nabożeństwo protestanckie, gdzie mogłem słuchać Słowa Bożego. Po jakimś czasie postanowiłem nie wracać do Anglii i zostać na stałe w Kielcach. Zacząłem poszukiwać kościoła, w którym jest głoszone dużo Słowa Bożego. Przypadkiem przechodziłem obok kościoła KCHWE, do którego to wszedłem. Odbywało się tam nabożeństwo i ktoś z kościoła rozmawiał ze mną modlił się za mnie i błogosławił mnie i tam już zostałem a we wrześniu 2010 r. w kościele tym zostałem ochrzczony. Po jakimś czasie przyprowadziłem do kościoła kolegę Piotrka, który chcę także ochrzcić.

Na koniec mogę tylko zachęcić każdego do wnikliwego dokładnego czytania Biblii, gdyż Słowo Boże w niej zawarte zmienia człowieka oraz jego życie, tak jak moje zostało już zmienione, mam pragnienie bycia lepszym człowiekiem dla Jezusa, zmieniania siebie
i głoszenia Ewangelii innym – np. poprzez pomoc Gedeonitom przy rozdawaniu Biblii.

Moje świadectwo chciałbym zakończyć następującym wersetem z 2 listu Św. Pawła do Tymoteusza 3:15-16 (…) Pismo Święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu (…) całe pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości


Kielce, dnia 21.12.210 r.